Za ten nawyk grozi mandat.

admin_panel_settings
Admin
2026-06-06 15:23:09
„Zimny łokieć” może kosztować ponad 1400 zł. Wielu kierowców robi to automatycznie

Latem to widok niemal tak popularny jak otwarte okno czy włączona klimatyzacja. Kierowca jedzie spokojnie, jedna ręka na kierownicy, a łokieć oparty o krawędź drzwi i wystawiony na zewnątrz. Dla wielu osób to wręcz symbol wakacyjnej jazdy.

Problem w tym, że w niektórych krajach taki nawyk może zakończyć się bardzo kosztownym mandatem.

Dlaczego „zimny łokieć” może być problemem?

We Włoszech przepisy wymagają, aby kierowca przez cały czas zachowywał pełną kontrolę nad pojazdem. Jeśli funkcjonariusz uzna, że sposób trzymania rąk ogranicza możliwość szybkiej reakcji lub bezpiecznego wykonania manewru, może nałożyć mandat.

W praktyce oznacza to, że wystawienie ręki lub łokcia przez okno może zostać potraktowane jako wykroczenie. Kara może wynosić od 85 do nawet 338 euro, co przy obecnym kursie oznacza wydatek przekraczający 1400 zł.

Nie tylko łokieć. Te przepisy również zaskakują kierowców

Podróżując po Europie, można natknąć się na wiele regulacji, które dla polskich kierowców wydają się nietypowe.

Do najczęściej wymienianych należą:

* pozostawienie pracującego silnika podczas postoju,
* nieuzasadnione używanie klaksonu,
* pozostawienie otwartego okna w zaparkowanym aucie,
* mycie samochodu na ulicy,
* prowadzenie pojazdu w stroju uznanym za nieodpowiedni.

W większości przypadków przepisy mają zwiększać bezpieczeństwo lub ograniczać hałas i emisję spalin, ale dla turystów bywają dużym zaskoczeniem.

Ciekawostka: mandat za brak paliwa

Jednym z najbardziej znanych europejskich absurdów jest sytuacja z Niemiec. Jeśli kierowca zatrzyma się na autostradzie z powodu pustego baku, może zostać ukarany mandatem.

Powód jest prosty – brak paliwa jest uznawany za sytuację, którą można było przewidzieć i której można było uniknąć.

Ciekawostka: samochód brudny bardziej niż powinien

W niektórych krajach kierowca może zostać ukarany nie za sam brudny samochód, ale za tablice rejestracyjne lub reflektory zabrudzone do tego stopnia, że utrudniają identyfikację pojazdu albo ograniczają widoczność.

Szczególnie często przypomina się o tym zimą oraz po dłuższych trasach.

Ciekawostka: klakson nie służy do pozdrawiania znajomych

W wielu państwach Europy klakson powinien być używany wyłącznie w celu ostrzeżenia przed niebezpieczeństwem. Krótkie „trąbnięcie” na powitanie znajomego lub pożegnanie go przed domem teoretycznie może zostać uznane za naruszenie przepisów.

Choć takie sytuacje rzadko kończą się karą, przepisy w wielu miejscach są w tej kwestii bardzo jednoznaczne.

Wakacyjny luz może słono kosztować

Dla wielu kierowców „zimny łokieć” jest symbolem relaksu podczas podróży. Problem polega na tym, że nie wszystkie kraje patrzą na ten zwyczaj z takim samym dystansem.

Przed wyjazdem warto więc sprawdzić lokalne przepisy. Czasami wystarczy jeden drobny nawyk, który w Polsce nikogo nie dziwi, aby wakacyjna podróż zakończyła się mandatem liczonym nie w dziesiątkach, ale w setkach euro.


Dodaj komentarz