Niektóre samochody powstają po to, żeby dobrze jeździć. Inne mają robić wrażenie już w momencie podejścia do auta. I wygląda na to, że właśnie taki ma być nowy Audi Q9.
Najnowszy luksusowy SUV od Audi jeszcze przed oficjalną premierą wywołuje sporo dyskusji. Wszystko przez rozwiązanie, które teoretycznie wydaje się drobiazgiem, ale bardzo dobrze pokazuje kierunek całej współczesnej motoryzacji premium.
Chodzi o drzwi.
Według zapowiedzi oraz przecieków nowe Q9 ma oferować częściowo automatyczny system otwierania i zamykania. W praktyce oznacza to, że samochód może sam reagować na obecność użytkownika, a część funkcji będzie obsługiwana elektrycznie lub zdalnie - przez aplikację, pilot albo system multimedialny.
To właśnie dlatego zagraniczne media zaczęły pisać, że właściciel „może nigdy nie dotknąć klamki”.
Brzmi futurystycznie, ale w rzeczywistości chodzi o coś więcej niż sam gadżet.
Audi wyraźnie próbuje przesunąć swoje największe SUV-y w stronę segmentu ultra premium. Q9 ma być czymś pomiędzy klasycznym SUV-em a luksusowym salonem na kołach.
Mówi się o:
* fotelach typu business class,
* ogromnej ilości ambientowego podświetlenia,
* panoramicznym dachu z elektronicznym przyciemnianiem,
* systemie audio Bang & Olufsen z funkcją wibracji foteli,
* jeszcze lepszym wyciszeniu wnętrza,
* materiałach wykończeniowych wyraźnie bardziej luksusowych niż w obecnych modelach marki.
I właśnie tutaj widać największą zmianę w całej branży premium.
Kiedyś producenci walczyli głównie mocą i osiągami. Dzisiaj coraz częściej konkurują komfortem, cyfrowymi funkcjami i „doświadczeniem użytkownika”. Liczy się nie tylko to, jak samochód przyspiesza, ale też jak wita kierowcę, jak otwierają się drzwi, jak działa oświetlenie wnętrza czy nawet jakie emocje wywołuje system audio.
Nowe Q9 ma być odpowiedzią Audi na takie modele jak BMW X7 oraz Mercedes-Benz GLS - szczególnie na rynku amerykańskim, gdzie ogromne luksusowe SUV-y nadal cieszą się ogromnym zainteresowaniem.
I trudno się dziwić. Dla wielu klientów tego typu auta stały się dziś czymś więcej niż zwykłym środkiem transportu. To mobilne biura, rodzinne salony albo po prostu symbol statusu.
Najciekawsze jest jednak to, że Audi rozwija tak ogromny i luksusowy model dokładnie w momencie, gdy część rynku mówi o ograniczaniu rozmiarów aut i pełnej elektryfikacji.
Wygląda więc na to, że mimo zmieniającej się motoryzacji producenci premium nadal widzą ogromny potencjał w dużych, komfortowych i bardzo prestiżowych SUV-ach.