W ostatnich tygodniach w mediach europejskich pojawiły się niepokojące informacje dotyczące zmian w rosyjskich przepisach dotyczących rejestracji pojazdów. Według doniesień Rosja rozważa wprowadzenie regulacji, które mogłyby umożliwić rejestrację samochodów zgłoszonych jako poszukiwane lub skradzione w krajach Unii Europejskiej. Informacja ta wywołała duże poruszenie, szczególnie wśród ekspertów rynku motoryzacyjnego i służb zajmujących się przestępczością transgraniczną.
Na czym polega planowana zmiana?
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przedstawiło projekt zmian w prawie, który zakłada możliwość rejestracji pojazdów znajdujących się w międzynarodowych bazach poszukiwawczych, w tym bazach Interpolu, jeżeli zgłoszenie pochodzi z tzw. „państw nieprzyjaznych”. Do tej grupy Rosja zalicza m.in. kraje Unii Europejskiej, Wielką Brytanię, USA czy Kanadę.
Do tej pory pojazdy figurujące jako skradzione lub poszukiwane nie mogły być legalnie rejestrowane w Rosji. Nowe przepisy miałyby to zmienić, formalnie umożliwiając ich dopuszczenie do ruchu na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Dlaczego Rosja chce wprowadzić takie regulacje?
Oficjalne uzasadnienie rosyjskich władz wskazuje na ochronę obywateli, którzy mieli nieświadomie nabyć pojazdy z zagranicy, a następnie napotkali problemy z ich rejestracją. Po zerwaniu lub ograniczeniu współpracy międzynarodowej po 2022 roku, weryfikacja statusu wielu samochodów stała się utrudniona.
Krytycy podkreślają jednak, że w praktyce może to otworzyć drogę do legalizacji pojazdów pochodzących z kradzieży, szczególnie tych wywiezionych z Europy w ramach tzw. importu równoległego lub przestępczych procederów.
Czy chodzi wyłącznie o auta kradzione?
Warto zaznaczyć, że projekt przepisów odnosi się do pojazdów figurujących jako poszukiwane, a nie wyłącznie do aut skradzionych. W praktyce jednak bardzo duża część takich wpisów w bazach międzynarodowych dotyczy właśnie kradzieży, oszustw leasingowych lub nieuregulowanych spraw własnościowych.
Dla europejskich właścicieli oznacza to ryzyko, że samochód skradziony w jednym z krajów UE może zostać trwale „zalegalizowany” poza europejskim systemem prawnym, bez realnej możliwości odzyskania.
Czy nowe prawo już obowiązuje?
Nie. Na ten moment mówimy o projekcie ustawy, który nie wszedł jeszcze w życie. Brakuje także ostatecznych szczegółów dotyczących procedur, zakresu odpowiedzialności oraz ewentualnych wyjątków. Sam fakt pojawienia się takiej propozycji jest jednak sygnałem ostrzegawczym dla europejskiego rynku motoryzacyjnego.
Co to oznacza dla kupujących auta w Europie?
Dla osób kupujących samochody używane w Europie ta sytuacja pokazuje, jak ważna jest dokładna weryfikacja historii pojazdu przed zakupem. Samochody pochodzące z kradzieży często zmieniają kraje, dokumenty i właścicieli, zanim trafią na rynek wtórny.
Sprawdzenie numeru VIN, historii rejestracji oraz ewentualnych wpisów w bazach międzynarodowych pozwala:
- uniknąć zakupu auta pochodzącego z przestępstwa,
- zminimalizować ryzyko utraty pojazdu,
- uchronić się przed problemami prawnymi i finansowymi.
Szerszy kontekst
Planowane zmiany w rosyjskim prawie wpisują się w szerszy obraz fragmentacji międzynarodowych systemów kontroli pojazdów. Ograniczona współpraca między państwami, sankcje oraz napięcia geopolityczne sprawiają, że odzyskiwanie skradzionych samochodów staje się coraz trudniejsze.
Dla europejskich kierowców oznacza to jedno: świadomość i weryfikacja pojazdu są dziś ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.