Europejski przemysł motoryzacyjny przechodzi obecnie jedną z największych transformacji od dekad. W cieniu zmian technologicznych i gospodarczych rozgrywa się zjawisko, które coraz mocniej odczuwają zwykli kierowcy: masowe zwolnienia w sektorze producentów części samochodowych.
W ciągu ostatnich dwóch lat europejski sektor części stracił ponad 100 000 miejsc pracy. To nie pojedyncze przypadki, lecz strukturalny problem obejmujący setki fabryk, dostawców i podwykonawców w całej Unii Europejskiej
Dlaczego sektor części się kurczy?
Na ten kryzys składa się kilka nakładających się czynników.
Spadek popytu na nowe samochody
Producenci aut ograniczają zamówienia na komponenty, ponieważ sprzedaż nowych pojazdów w Europie rośnie znacznie wolniej niż zakładano. Wielu konsumentów odkłada zakup nowego auta lub wybiera rynek wtórny.
Presja kosztowa i konkurencja z Azji
Europejscy dostawcy przegrywają cenowo z producentami z Chin, Turcji i Azji Południowo-Wschodniej. Coraz więcej elementów – od elektroniki po komponenty zawieszenia – importowanych jest spoza UE.
Restrukturyzacje i automatyzacja
Fabryki ograniczają zatrudnienie, jednocześnie inwestując w automatyzację produkcji. W praktyce oznacza to trwałe znikanie wielu miejsc pracy.
Skutki dla kierowców
Zmiany w sektorze części nie są problemem wyłącznie dla pracowników fabryk. Każdy właściciel samochodu zaczyna je odczuwać w portfelu.
Droższe części zamienne
Mniejsza konkurencja w Europie i dłuższe łańcuchy dostaw powodują wzrost cen podzespołów, szczególnie blacharki, elektroniki i elementów zawieszenia.
Dłuższy czas napraw
Zamykanie zakładów produkcyjnych i ograniczanie magazynów skutkuje niedoborami części. W wielu serwisach samochody stoją tygodniami, czekając na komponenty.
Rosnące koszty ubezpieczeń
Droższe części i dłuższe naprawy bezpośrednio podnoszą koszty likwidacji szkód, co przekłada się na wyższe składki OC i AC.
Skutki dla warsztatów i rynku napraw
Niezależne warsztaty coraz częściej zmagają się z brakiem dostępności części oraz presją producentów ograniczających dostęp do dokumentacji technicznej. Autoryzowane serwisy z kolei mierzą się z niezadowoleniem klientów, których pojazdy tygodniami stoją nieukończone na placach.
W efekcie dynamicznie rośnie znaczenie rynku regeneracji, używanych komponentów i alternatywnych kanałów dostaw. To, co jeszcze kilka lat temu było niszą, dziś staje się codziennością.
Długofalowe konsekwencje
Jeżeli obecny trend się utrzyma, europejski rynek motoryzacyjny stanie się bardziej zależny od importu części, mniej odporny na kryzysy logistyczne i droższy w utrzymaniu dla przeciętnego kierowcy.
Samochód, który kiedyś był trwałym dobrem na lata, coraz wyraźniej zmienia się w produkt o wysokim koszcie eksploatacji i ograniczonej dostępności serwisowej.