To jeden z najważniejszych dni dla polskiego motorsportu w ostatnich latach.
Eryk Goczał wraz z pilotem Szymonem Gospodarczykiem zwyciężyli dziewiąty etap Rajdu Dakar, zapisując się na kartach historii tej legendarnej imprezy.
Sukces tym większy, że przyszedł dzień po poważnych problemach technicznych, które praktycznie wykluczyły ich z walki o wysoką pozycję w klasyfikacji generalnej.
Od awarii do triumfu w 24 godziny
Poniedziałek był dla polskiej załogi Energylandia Rally Team niezwykle trudny.
Awaria dyferencjału sprawiła, że Goczał i Gospodarczyk ledwo dotarli do mety etapu, tracąc mnóstwo czasu i wszelkie realne szanse na wysokie miejsce w klasyfikacji końcowej.
Wtorek przyniósł jednak sportową odpowiedź mistrzów.
Bez presji klasyfikacji generalnej, skupieni wyłącznie na tempie i precyzji jazdy, Polacy pokazali pełnię swojego potencjału.
Dziewiąty etap – ekstremalny sprawdzian umiejętności
Dziewiąty etap liczył ponad 400 kilometrów i prowadził do biwaku zorganizowanego w samym sercu pustyni. Był pierwszą częścią dwudniowego odcinka maratońskiego, jednego z najtrudniejszych fragmentów całego rajdu.
Na takim etapie decydują:
perfekcyjna nawigacja,
zarządzanie sprzętem,
odporność psychiczna,
umiejętność jazdy na granicy ryzyka.
Goczał i Gospodarczyk poradzili sobie najlepiej ze wszystkich.
Efekty zwycięstwa
Dzięki wygranej polska załoga awansowała na 19. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Eryk Goczał został dopiero drugim Polakiem w historii, który wygrał etap Rajdu Dakar w klasyfikacji generalnej. Wcześniej dokonał tego w 2012 roku Krzysztof Hołowczyc.
Podwójny triumf Energylandia Rally Team
Sukces był jeszcze większy, bo drugie miejsce na tym samym etapie zajął Michał Goczał, wujek Eryka, jadący z Diego Ortegą.
Dwa pierwsze miejsca dla jednego zespołu na Dakarze to sytuacja niezwykle rzadka i wyjątkowo wymowna dla poziomu przygotowania oraz potencjału polskiej ekipy.
Dzień, który zapisze się w historii
Zwycięstwo na etapie Dakaru nigdy nie jest przypadkiem.
To efekt lat pracy, talentu, determinacji i odporności psychicznej.
etap Rajdu Dakar 2026 zapisze się w historii jako moment, w którym polski motorsport po raz kolejny pokazał światu swoją siłę, a nazwiska Goczał i Gospodarczyk dołączyły do grona tych, którzy tworzą legendę tej imprezy.