Skarbówka sprawdza przejazdy aut przez kamery. Kogo mogą dotyczyć kontrole?

admin_panel_settings
Admin
2026-07-06 13:03:29
Przez lata kamery przy drogach kojarzyły się głównie z fotoradarami, odcinkowym pomiarem prędkości czy monitoringiem ruchu. Dziś ich zastosowanie jest znacznie szersze. W ostatnich dniach głośno zrobiło się o tym, że dane z systemu rozpoznającego tablice rejestracyjne mogą być wykorzystywane również podczas kontroli podatkowych.

Brzmi niepokojąco, ale czy rzeczywiście każdy kierowca ma powody do obaw? Nie. Warto oddzielić medialne nagłówki od faktów.

O co chodzi z kamerami i skarbówką?

Krajowa Administracja Skarbowa korzysta z systemu ANPRS (Automatic Number Plate Recognition System), który automatycznie odczytuje numery rejestracyjne pojazdów. Sam system nie powstał po to, aby kontrolować zwykłych kierowców. Jego głównym zadaniem jest wspieranie działań służb w zwalczaniu przestępczości gospodarczej, przemytu, wyłudzeń podatkowych oraz innych nieprawidłowości.

W określonych przypadkach informacje z tego systemu mogą jednak zostać wykorzystane również podczas kontroli podatkowej.

Dlaczego temat stał się głośny?

Powodem medialnego zainteresowania była sprawa przedsiębiorcy, którego urząd skarbowy wezwał do wyjaśnień po porównaniu prowadzonej ewidencji przebiegu pojazdu z danymi pochodzącymi z kamer odczytujących tablice rejestracyjne.

Zdaniem urzędników pojawiły się rozbieżności między deklarowanymi przejazdami a zapisami systemu. Sam fakt przejazdu nie oznacza oczywiście automatycznie naruszenia przepisów, ale może stać się podstawą do zadania dodatkowych pytań lub przeprowadzenia kontroli.

Kogo mogą dotyczyć takie kontrole?

Najważniejsza informacja jest taka, że sprawa nie dotyczy wszystkich kierowców.

Największe znaczenie ma dla przedsiębiorców, którzy korzystają z możliwości odliczenia **100% podatku VAT od samochodu osobowego**. Aby było to możliwe, pojazd musi być wykorzystywany wyłącznie do działalności gospodarczej, a właściciel ma obowiązek prowadzenia szczegółowej ewidencji przebiegu oraz zgłoszenia pojazdu na formularzu VAT-26.

Jeżeli podczas kontroli pojawią się wątpliwości, urząd może porównywać przedstawioną dokumentację z innymi dostępnymi informacjami, w tym z danymi pochodzącymi z systemów rozpoznawania tablic rejestracyjnych.

Czy oznacza to, że fiskus śledzi wszystkich kierowców?

Nie.

To jedno z największych nieporozumień, jakie pojawiło się w ostatnich dniach. Nie ma informacji o prowadzeniu masowej kontroli wszystkich właścicieli samochodów osobowych.

Dane z systemu ANPRS nie są wykorzystywane do codziennego monitorowania każdego kierowcy. Mogą natomiast stanowić jeden z elementów materiału dowodowego podczas konkretnych postępowań prowadzonych przez organy skarbowe.

Co z osobami, które odliczają tylko 50% VAT?

W większości przypadków przedsiębiorcy odliczający 50% VAT od samochodu osobowego nie mają obowiązku prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu dla celów VAT.

To właśnie dlatego obecna dyskusja dotyczy przede wszystkim osób korzystających z pełnego odliczenia podatku, gdzie przepisy nakładają znacznie więcej obowiązków dokumentacyjnych.

Czy dane z kamer mogą być jedynym dowodem?

Eksperci prawa podatkowego zwracają uwagę, że nie każda rozbieżność automatycznie oznacza nieprawidłowości. Dane z kamer pokazują jedynie, że pojazd znalazł się w określonym miejscu i czasie. Nie odpowiadają natomiast na pytanie, kto prowadził samochód ani w jakim celu odbywał się przejazd.

Dlatego informacje z systemu powinny być oceniane łącznie z innymi dowodami zgromadzonymi w toku postępowania.

Co warto zrobić jako przedsiębiorca?

Jeżeli korzystasz z pełnego odliczenia VAT od samochodu osobowego, warto upewnić się, że prowadzona dokumentacja jest kompletna i zgodna z rzeczywistym sposobem użytkowania pojazdu.

Dobrą praktyką jest również regularne sprawdzanie ewidencji przebiegu oraz unikanie sytuacji, które mogłyby wzbudzić wątpliwości podczas ewentualnej kontroli.

Nie panikować, ale znać przepisy

Informacje o kamerach i skarbówce wywołały wiele emocji, jednak obecnie nie ma powodów, aby mówić o powszechnym monitorowaniu wszystkich kierowców. Opisywane przypadki dotyczą przede wszystkim kontroli podatkowych przedsiębiorców korzystających z preferencyjnych zasad odliczania VAT od samochodów służbowych.

To jednocześnie przypomnienie, że rozwój technologii sprawia, iż organy państwowe mają coraz więcej narzędzi do weryfikowania deklarowanych informacji. W praktyce oznacza to, że rzetelnie prowadzona dokumentacja i zgodność rozliczeń z rzeczywistym użytkowaniem pojazdu stają się ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

Dodaj komentarz