Nowe zmiany w przepisach dotyczących mandatów z fotoradarów
W ostatnich dniach pojawiły się informacje o planowanych zmianach w przepisach dotyczących mandatów z fotoradarów. W mediach temat często przedstawiany jest hasłem „żegnaj dowód rejestracyjny”, co wywołało sporo emocji wśród kierowców. W rzeczywistości chodzi jednak o coś innego – uszczelnienie systemu kar za wykroczenia rejestrowane przez automatyczny nadzór nad ruchem drogowym.
Dlaczego rząd chce zmienić przepisy
Od lat problemem w Polsce jest egzekwowanie mandatów z fotoradarów. W wielu przypadkach właściciele pojazdów unikają odpowiedzialności, wskazując jako kierowcę osobę, której w praktyce nie da się ukarać. Często są to osoby mieszkające za granicą lub dane fikcyjne.
W efekcie część wykroczeń pozostaje bez konsekwencji, a system automatycznej kontroli prędkości traci swoją skuteczność. Według ekspertów znacząca liczba spraw kończy się bez nałożenia punktów karnych, mimo że wykroczenie zostało zarejestrowane przez urządzenie.
Na czym mają polegać zmiany
Planowane przepisy mają sprawić, że właściciel pojazdu będzie musiał jednoznacznie wskazać osobę, która prowadziła samochód w momencie wykroczenia. Jeśli tego nie zrobi lub będzie próbował podać nieprawdziwe dane, odpowiedzialność spadnie bezpośrednio na właściciela pojazdu.
Najbardziej dyskutowany element projektu dotyczy możliwości zatrzymania dowodu rejestracyjnego pojazdu w sytuacji, gdy sprawa mandatu nie zostanie rozwiązana. Informacja o tym miałaby trafiać do systemu, z którego korzystają policja i inne służby.
Podczas kontroli drogowej funkcjonariusze mogliby sprawdzić w systemie, czy pojazd ma nierozwiązaną sprawę związaną z mandatem z fotoradaru. W takiej sytuacji możliwe byłoby zatrzymanie dowodu rejestracyjnego do czasu wyjaśnienia sprawy.
Skąd wzięło się hasło „żegnaj dowód rejestracyjny”
Nagłówki sugerujące zniknięcie dowodów rejestracyjnych są w dużej mierze uproszczeniem medialnym. Już od kilku lat kierowcy w Polsce nie muszą wozić przy sobie papierowego dowodu rejestracyjnego ani potwierdzenia OC, ponieważ policja ma dostęp do tych danych w systemie CEPiK.
Projektowane zmiany nie likwidują więc dokumentu, ale wprowadzają możliwość jego zatrzymania w systemie w określonych sytuacjach.
Czy przepisy już obowiązują
Na razie jest to jedynie projekt zmian w prawie. Musi on przejść całą ścieżkę legislacyjną, czyli konsultacje, prace w parlamencie oraz podpis prezydenta. Dopiero po zakończeniu tego procesu nowe przepisy mogłyby wejść w życie.
Na tym etapie trudno też przewidzieć, czy zapisy projektu pozostaną w obecnej formie. W trakcie prac legislacyjnych często pojawiają się poprawki, które zmieniają szczegóły nowych regulacji.
Co to może oznaczać dla kierowców
Jeśli przepisy zostaną przyjęte, właściciele samochodów będą musieli znacznie poważniej traktować korespondencję dotyczącą mandatów z fotoradarów. Ignorowanie pism lub próby wskazywania fikcyjnych kierowców mogą przestać być skutecznym sposobem na uniknięcie odpowiedzialności.
W praktyce oznacza to, że system automatycznej kontroli prędkości może stać się znacznie bardziej skuteczny niż obecnie.
Jednocześnie wielu ekspertów zwraca uwagę, że kluczowe będzie dokładne dopracowanie przepisów, tak aby nie uderzały one w sytuacje, w których właściciel pojazdu rzeczywiście nie jest w stanie ustalić, kto prowadził samochód.